sobota, 23 czerwca 2012

Witajcie Kochani, u nas nic ciekawego... życie powoli się toczy a Filipek rozrabia po nocach jak rozrabiał. Dzisiaj jak pogoda pozwoli to będziemy piekli słynną MISIOWĄ kiełbachę, bo rok temu zrobiło furorę zdięcie MISIA z kiełbachą i to był ostatni MISIA grill... ale nie zapomniałem, że dziś jest kolejna SOBOTA i niedługo pięć miesięcy jak NASZEGO KOCHANEGO MISIA NIE MA WŚRÓD NAS  :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( i na pewno powiemy MISIOWI, że tak wielu ludzi go nadal kocha i pamięta o nim i o nas dzięki MISIOWI  :'( :'( :'( :'( za to jesteśmy wam kochane anioły wdzięczni i SERDECZNIE DZIĘKUJEMY - tata MISIA.

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Witajcie Kochani, w sobotę i niedzielę byliśmy na spotkaniu rodzin w żałobie organizowanym przez hospicjum takie wyjazdowe i było miło porozmawiać o naszym MISIU i nie tylko, bo każdy rodzic o swoim dziecku... Takie spotkania pomagają, bo były zajęcia z psychologami i Jula i Łukasz też im to jest potrzebne... ale MISIA jest nam brak, bo jak to się mówi czas goi rany ale takiej rany bardzo szybko nie da się zagoić i im dalej to jest trochę gorzej.  Brak MISIA i tęsknota za MISIEM narasta i jest czsami źle, bo to bardzo aż boli, że MISIA wśród nas nie ma i już nie będzie - tata MISIA  :'( :'( :'( :'( :'(:'(

środa, 6 czerwca 2012

Witajcie Kochani, u nas nic ciekawego się nie dzieje, życie toczy się powoli do przodu. Jak narazie odpukać w niemalowane jesteśmy wszyscy zdrowi, dzieci są zadowolone z prezentów :) Do MISIA chodzimy na grobek jak tylko to jest możliwe i jak nie pada, w takich dniach jak niedziela czy jakieś święto to jest bardzo ciężko i smutno, bo nie ma co robić i myśli bardziej idą w stronę MISIA i wtedy wpadamy z Iwona w dołek psychiczny i z nerwów czasami się papsztykamy ale za chwilę jest okej i rozmawiamy o MISIU... Trochę wtedy jest gorszy żal i łzy ale mamy jeszcze Jule i Łukasza i trzeba jakoś dalej żyć ale jest ciężko i smutno  :'( :'( :'( .Jutro jedziemy oglądać i wybrać pomniczek dla MISIA, bo już czas leci i chcemy zamówić wyjątkowy tylko zobaczym jakie ceny ale MISIOWI nie chcemy byle jakiego postawić bo MISIO BYŁ I JEST WYJĄTKOWY I ZROBIŁ DUŻO W SWOIM KRÓTKIM ŻYCIU a o co mi chodzi to na pewno wszyscy wiedzą, którzy MISIA ZNALI I ZNAJĄ i na pewno się nie mylę, że MISIO zasługuje na coś wyjątkowego i ładnego... A poza tym nic ciekawego się nie dzieje, żeby coś napisać to muszę czuć potrzebę a za to, że często nie piszę przepraszam -  bo Iwona nie może się odważyć coś napisać po odejściu MISIA tata MISIA  :'( :'( :'( :'(

poniedziałek, 28 maja 2012

piątek, 25 maja 2012

Dzięki cudownej dziewczynie, Weronice z MP i wielu ludziom, którzy pokochali rodzinę Misia z całego serca udało się spełnić jedno z marzeń rodzeństwa naszego Michałka :)

Tata Misia napisał tak:
"Witajcie Kochani, Julki prezent czyli rolki doszły jest zadowolona. Chciałem GORĄCO PODZIĘKOWAĆ WERONICE I INNYM ANIOŁOM JESTEŚCIE WIELCY I KOCHANI.. a poza tym nic ciekawego... Wczoraj byliśmy na pogrzebie męża byłej mojej bratowej, bo brat zmarł 15-cie lat temu a ten zmarł na zawał i zostawił dwie córeczki 8 i 5 lat... Dzisiaj też byliśmy pożegnać 14-stoletnią Klaudie, która wczoraj odeszła do nieba. Chorowala na to samo co Dominisia - RÓŻOWA KSIĘŻNICZKA i wszystko powróciło ponownie i jest ciężko i boli, że dzieci muszą odchodzić... NASZ KOCHANY MISIO ma nowych przyjaciół w niebie bo na ziemi jest też ich dużo i jesteśmy wszystkim SERDECZNIE WDZIĘCZNI I KOCHAMY WAS - tata MISIA  :-* :'( :'( :'("


wtorek, 22 maja 2012

Witajcie Kochani, u nas życie toczy się powolutku. Dzieci już czekają na wakacje choć to jeszcze troszke a my jak my pomału dajemy sobie radę choćaż są chwile, że nie można sobie miejsca znaleźć, bo tak MISIA nam brak... Chciałoby się go przytulić, usłyszeć jego głos a tu nic... W niedzielę nawet jak nakrywałem do obiadu to nie wiem ale nakryłem na pięć osób i Jula mówi - tato co ty robisz, bo rzadko jemy razem no tylko na święta i mi zrobiło się tak jakoś dziwnie  :'( .Byliśmy w sobotę u MISIA na cmentarzu i w niedzielę poszliśmy do lasu po konwalie z Iwoną i Julią, bo MISIO lubił konwalie i zanieśliśmy mu i cały czas mówimy MISIOWI, że dużo ludzi o nim pamięta i zawsze w sobotę od was, kochani palimy MISIOWI znicz, bo wiemy, że i wy o MISIU nie zapominacie za co jesteśmy BARDZO WDZIĘCZNI  :-* . A to, że rzadko piszę to nie z lenistwa, bo jak mam taką potrzebę to siądę i swoje żale nabazgrze i wtedy jest trochę lżej wiedząc, że ktoś przeczyta te bzdury i pomyśli o nas i naszym KOCHANYM MISIU - tata MISIA  :'( :'( :'(.

niedziela, 13 maja 2012

Witajcie Kochani, u nas życie toczy się powoli. Byliśmy dzisiaj na komunii syna ojca chrzestnego MISIA i miło patrzeć jak dzieci z radością idą do kościoła przyjąć Chrystusa a nasz MISIO by za dwa lata też tak się cieszył i serce by się radowało ze szczęścia własnego dziecka... ale nasz MISIO już obcuje z Bogiem ale nasze serca płaczą zamiast się radować... Jula dzisiaj jak przyjechaliśmy do domu to chciała iść do lasu na konwalie i jechać rowerami na cmentarz do MISIA aby zawieźć te konwalie na grobek MISIA, to ja z Julią pojechaliśmy bo Jula widziała, że w kościele na tej komunii dzieci miały konwalie i może dlatego chciała, aby MISIO też miał, bo ja na Julii komunię też przyniosłem konwalie.. to może ona też chciała MISIOWI dać konwalie - KOCHANI JESTEŚMY SERDECZNIE WDZIĘCZNI, ŻE CAŁY CZAS Z NAMI I MISIEM JESTEŚCIE - tata MISIA.