poniedziałek, 25 lipca 2011

Profesor rozmawiał dziś  z państwem Romaniuk bardzo długo... Spośród wszystkich pacjentów jakich leczy w tej chwili w klinice, Michał jest w najlepszym stanie psychicznym, jest najbardziej ruchliwym, najbardziej wesołym, zadowolonym pacjentem. Niestety, wyniki badań są złe... Mimo iż wskaźniki NSE i LDH (markery nowotworowe) "skaczą" i nie są tragiczne, scyntygrafia i tomografia nie napawają optymizmem :( Sam profesor dziwi się takiemu stanowi rzeczy, że przy tak złych wynikach Michał jest w tak dobrym stanie ogólnym...

Zaproponowano następujące leczenie: w tej chwili 5 bloków chemii przez 5 miesięcy (5 dni w każdym miesiącu) do listopada. Pierwszy blok dostanie Michał już w środę.
Poza tym profesor proponuje maximum dobrych, komfortowych warunków dla Michałka: zero stresu, zero klinik, do minimum ograniczyć kontakt z lekarzami, ważne aby Misiu spędzał ten czas jak najprzyjemniej, w miejscach, które kocha, żeby robił to, co lubi najbardziej, spędzał czas z rodzeństwem, rodzicami i tymi, których kocha najbardziej na świecie... Dlatego proponuje się rodzicom żeby ten czas spędzali w domu a nie w dalekiej Kolonii... 

2 sierpnia odbędzie się ostatnie z planowanych badań Michałka... Będzie już po pierwszym bloku chemii... państwo Romaniuk wrócą wówczas do Polski... Jak będzie z następnymi blokami? Być może profesor będzie kontaktował się z DSK Lublin i schemat leczenia zostanie przesłany tam właśnie - nie wiem dokładnie, we środę rodzice będą rozmawiali z profesorem o wszystkich warunkach i szczegółach...

Jak tylko dowiem się szczegółów natychmiast dam znać - mam nadzieję, że nic nie pokręciłam i wszystko jest tak jak powinno być...

Pan profesor powiedział państwu Romaniuk, że każdy przypadek jest inny i że nie można niczego generalizować, że mimo iż wydaje się, że nie ma szans na wyleczenie każdy organizm reaguje inaczej, każdy przypadek jest inny i do każdego trzeba podchodzić indywidualnie...


Nie znamy jeszcze kosztorysu leczenia - byc może jutro będziemy znali kwotę jaką musimy wpłacić na konto kliniki... Kochani, prosimy o wpłaty, bo jeśli nie będziemy mieli całej kwoty leczenie nie rozpocznie się... Prosimy z całych sił o darowizny dla Michałka, każdy grosik jest na wagę życia Michałka...
Jesli nie możecie wpłacić pieniędzy na konto wysyłajcie SMS-y... Wprawdzie z każdego sms-a tylko 0,44 groszy bedzie wpłacone na konto Misia ale to zawsze 0,44 grosze...

My wiemy, że Michał jest Silnym Wojownikiem i że łatwo się nie podda... Będziemy trzymać kciuki z całych sił o co prosimy...

21 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Michasiu nie dasz się ja to wiem! Popatrzcie na licznik odsłon ... gdyby za każdą odsłoną szedł przelew 2 zł (a to chyba nie jest dużo) kwota byłaby już całkiem niezła. Zdaję sobie sprawę, że na bloga wchodzą wciąż te same osoby, ale mam nadzieję, że tych nowych też jest coraz więcej. Wpłacajcie!!! Dla Was może to być jeden łakoć mniej, dla Michałka to większa szansa na wyleczenie. Wierzę, że siła Michasia w parze z medycyną zdziałają cuda.

Anonimowy pisze...

Z całego serca wierzę że Michałek pokona Neuroblastomę!
Moja córeczka chorowała na to samo...
Też miała być konsultowana u tego profesora, niestety nie zdążyła :-(
Gdy tylko poznałam historię Michałka dodałam link do tej strony na blogu mojej córeczki z prośbą aby Ci którzy chcieli pomóc Zosi zechcieli teraz pomóc Michałkowi wygrać walkę o życie.
Roześlę go wszedzie.
Trzymam mocno kciuki!!!
Judyta.

gdynianka pisze...

Michałku, wprawdzie nie na takie wieści czekałam, ale mimo wszystko wierzę, że Twoje siły są sprzymierzeńcem w tej nierównej walce, że wbrew wszelkim przeciwnościom zwyciężysz.

Judytko, jesteś Wielka.
Zosia tak niedawno odeszła, a Ty pomagasz Michałkowi, choć Twoje serce pełne cierpienia.

Anonimowy pisze...

Co chodzi o badania,no to troszkę nie są za dobre,ale jak Profesor twierdzi,że Michałek musi przebywac z osobami ,które bardzo kocha,a przede wszystkim z daleka od stresu i strachu,a jest to bardzo mądra diagnoza,a dlaczego=otóż nasz Michałek jest w bardzo dobrym stanie psychicznym i fizycznym,a przez co On sam będzie w stanie pomóc sobie z chorobą,bo tak jak powiedział,do każdego trzeba podejść indywidualnie,a u Michałka jest siła walki,a to jest najważniejsze,być lekarzem własnego ciała,a tak jest z Michałkiem.Leki swoją drogą,ale wazne jest otoczenie,środowisko,a przede wszystkim bezgraniczna miłość najbliższej rodziny,środowisko,gdzie Michałek czuje się najlepiej i najbezpieczniej,a jest to tylko dom rodzinny,mama,tata i rodzeństwo,nic po za tym.Profesor wie co robi.Michałku,Słoneczko,poradzisz ,pokonasz wszystko,a kiedyś moze napiszesz książkę,a w niej opiszesz to co będziesz chciał powiedzieć z głębi serca,a ja chętnie przeczytam.Pamiętaj my wszyscy jesteśmy z Tobą,Jesteś super facet.Buziaki Słońce.

Anonimowy pisze...

Michas, zdarzymy z kasa. Zobaczysz!

Anonimowy pisze...

Michałku pomożemy Ci jak tylko potrafimy najbardziej i najlepiej! Razem WYGRAMY!!!
Ty po prostu trzymaj się tak jak dotychczas a my zrobimy resztę :)
Buziaki śliczności!

Judytko Kochana dziękujemy za wsparcie, wiedz, że modlimy się codziennie za Zosieńkę i wiemy że ona czuwa nad Wami i może pomoże Michałkowi.

Anonimowy pisze...

Oczywiście,że pomożemy! Myśl o pieniądzach niech nawet nie zaprząta myśli Państwa Romaniuków. To już jest po naszej stronie.
Po ich - miłość, miłość i jeszcze raz miłość do tego cudownego chłopca.

Zwyciężysz Michałku,nie ma innej opcji. Jesteś cudownym,dzielnym rycerzem, a rycerze zawsze zwyciężają. Trzymaj się maluszku.Jesteśmy z Tobą!

Ola

Anonimowy pisze...

Michałku, dasz radę zwalczyć paskuda. Trzymamy za to kciuki z całych sił. A kasa się znajdzie;)

Agnieszka pisze...

Michałku trzymaj się! Napewno dasz radę!
Zyczę Ci wielu wspaniałych chwil w Twoim życiu, Pozdrawiam.

A Państwa zapraszam na blog mojej chorej siostrzyczki EWUNI...

http://ewadabrowska.blogspot.com/

Michaelina pisze...

Z wiarą,że leczenie przyniesie oczekiwane skutki,życzę Michałkowi siły w jej pokonywaniu.
Trzymaj się dziecinko, a my tutaj zrobimy co należy, aby nie zabrakło środków na Twoją terapię:)

Anonimowy pisze...

Michałku ,skarbie najdroższy walcz z całych sił.Dasz rade ,jestem silny.A my wszyscy tu będziemy Ci pomagać.
Beata

Anonimowy pisze...

Kochani, znów wpłaciłam, ile mogłam. Rodzinie życzę siły, żeby Michałek widział obok siebie serdecznych, uśmiechniętych rodziców i rodzeństwo. To bardzo ważne. Nic jeszcze nie jest przesądzone! Trzymam kciuki i przesyłam dobre myśli - Panistarsza

Anonimowy pisze...

W jakim kraju przychodzi nam żyć?
44 grosze z SMS'a za który płacimy 1,23zł... płacimy podatki nawet od darowanej szansy do normalnego życia.
Wolę wpłacić pieniądze przelewem... przynajmniej nikt chłopaka nie okrada!

enedtil pisze...

Misiu, dasz radę skarbie. Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Życzę Ci i Twojej rodzinie dużo siły. Uda Wam się!

Anonimowy pisze...

szkoda ze tylko 44 gr, operator moglby sobie odpuscić ale i tak wysle pare smsow ja duzo nie strace a Wy zyskacie bardzo dużo!Trzymam kciuki za pokonanie tego zła:)

Anonimowy pisze...

Cuda się zdarzają i trzeba w to wierzyć!Warto walczyć i cieszyć się z każdego dnia. Przeszliśmy podobną drogę, siła Michałka tkwi w Jego radości życia.

Anonimowy pisze...

Michasiu trzymam mocno kciuki. Dasz radę chłopie, mocno w to wierzę. Ściskam i życzę ogromu siły Tobie i rodzicom.

Krysia_i_Zbyszek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Krysia_i_Zbyszek pisze...

S.O.S - ♥_OTWÓRZMY_♥_SWE_♥_SERCA_♥ - S.O.S

Prosimy Wyślij SMS-a na nr: 7138 o treści: MISIU

http://nk.pl/#profile/14785413/gallery/album/28/1650

Pomóżmy Michałkowi Romaniukowi wygrać tą nierówną walkę z Rakiem ! ! !
„Nie Pozwólmy, Aby Pieniądze Stały Się Barierą Miedzy Życiem a Śmiercią. Podaruj kropelkę nadziei Tym, którzy na nią czekają Spraw,by przez łzy się uśmiechnęli Ci, którzy nic już nie mają. Wtedy i Ty się uśmiechniesz przez łzy, Lecz ze wzruszenia Jak milo pomyśleć, ze właśnie Ty Pomogłeś/as spełnić czyjeś marzenia Kochać to porzucić siebie, By iść ku innym. Kochać to dawać zawsze nadzieje w tym świecie dziwnym...

Po pochmurnym dniu zawsze wychodzi słonce !!!

Z Serca pięknie dziękujemy wszystkim którzy w jakikolwiek sposób włączą się
w POMOC RATOWANIA ŻYCIA Michałka Romaniuka

Składamy Wielkie Bóg Zapłać ! ! !
Pozdrawiamy Krysia_&_Zbyszek

elau66wr pisze...

Michałku jesteśmy z Tobą całym sercem

Anonimowy pisze...

Tak lepiej wpłacić na konto 1,23 na konto Fundacji, niż wysłać smsa, ale każdy grosik się liczy dlatego pomagajmy jak możemy!
Michałku cały czas o Tobie myślimy a dzisiaj szczególnie...zaczynasz chemię, wierzę że pomoże...
Buziaki