piątek, 12 sierpnia 2011

Michałek otrzymał dziś kolejne przesyłki od Przyjaciół z Marzycielskiej Poczty, w tym także niesamowitą niespodziankę- prawdziwy, żołnierski beret, marzenie każdego chłopca... Michał prawie nie oddycha, gdy ma ją na głowie ;)

Dziękujemy Panu Arturro z MP za ogromną niespodziankę :)

Nasz Mały Dzielny Żołnierzyk:



Kolejne prezenty od Przyjaciół z Marzycielskiej Poczty:





Dziś dzień prezentów u Michałka :) Przed chwilą przyjechała piękna kołderka dla Misia i podusie dla Julki i Łukasza od Cioć Kołderkowych.

Zobaczcie sami:




Kochani, jesteście niasamowici- tyle radości sprawiacie dzieciom- DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM !!!

.......................

Wiadomość od Taty Michałka:

WITAJCIE KOCHANI. MISIO JEST BARDZO ZADOWOLONY I SZCZĘŚLIWY Z TYCH PREZENTÓW. Dzisiaj MISIO bawił się jak zwykle i biegał jak burza, oby tak dalej, tylko jeść nie za bardzo chciał, bo nie miał czasu przez zabawę. DZIĘKI wszystkim ANIOŁOM z Poczty Marzycielskiej za danie uśmiechu i radości w MISIA OCZKACH. Tata MISIA

6 komentarzy:

KATLA pisze...

Witam Cię Michałku.Na tym pierwszym zdjęciu,to wyglądasz jak prawdziwy żołnierz,oczywiście uśmiech na twarzy,w oczkach radość.Mając taką czapkę to wszystko pokonasz,a to choróbsko to samo ucieknie,chyba już powoli pakuje walizkę,tylko dobrze obserwuj.Pamiętaj pomyśl nad urodzinowym marzeniem.Buziaki ŻOŁNIERZU.

zielono mi pisze...

Misiek, swietnie wygladasz w tym berecie. Zobaczysz, za kilkanascie lat, jak juz bedziesz duzy, zupelnie zdrowy i silny i jesli zdecydujesz tylko, ze chcesz byc zolnierzem - dostaniesz podobny beret :-) I bedziesz najprzystojniejszym zolnierzem na swiecie !!!

Iwona z Wrocławia pisze...

Ale fajne prezenty...czapka prawdziwego żołnierza. Odważnego, silnego i nieustraszonego. Idealny prezent dla Ciebie Michałku.
Pozdrawiam

gdynianka pisze...

Michałku, widzę, że jesteś prawdziwy żołnierzem!
Pięknie:)

elau66wr pisze...

WOW Michał. Na baczność aż stanęłam...super wyglądasz. Cieszę się, że ostatnie wyniki są lepsze i że Ty uśmiechasz się do nas. Tak trzymaj.

zielono mi pisze...

Zagladam co chwile w oczekiwaniu na kolejny wpis, a tu pustka.
Jak sie masz Misiu? Pewnie jestes podenerwowany zblizajaca sie chemia. Glowa do gory, to kilka dni w szpitalu szybko zleci.
Sciskam