poniedziałek, 19 grudnia 2011

Wiadomość od Taty Michałka:

"Kochani MISIO NOCKĘ PRZESPAŁ SPOKOJNIE morfina pomaga dzięki BOGU i oby tak dalej żeby nie cierpiał  SERDECZNE DZIĘKI ZA WSPARCIE- tata MISIA."

15 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Michałku walcz dzielnie żołnierzyku. Tule ciepło i łącze się w myślach z rodziną.

KATLA pisze...

I niech tak zostanie,aby nie było bólu,PANIE BOŻE CZUWAJ PRZY NASZYM NAJWAŻNIEJSZYM SKARBIE.

Madzia pisze...

Oby tak pozostało... Jesteśmy z Wami !!!

Anonimowy pisze...

<33

S K pisze...

Miśku...

Anonimowy pisze...

Kochany Michałku, życzę Ci kolorowych, pięknych snów. Bez bólu...
Chciałabym wziąć na siebie Twój ból żebyś mógł się uśmiechać... Ściskam Cię z całych sił, przytulam mocno.

Anonimowy pisze...

Kochany Misiu, nie bój się - Pan Cię uzdrowi, wierzymy w to...:*
Wszyscy którzy kochają naszego Misia - błagam -nie traćcie wiary i nadziei - nadal módlmy się do Pana o cud.

Anonimowy pisze...

dobrze,ze misiu spal spokojnie i ze go nie boli,spiac moze zregeneruje sily i bedzie silniejszy-silniejszy od tego paskuda!!!!chociac dla nas on i tak juzwygral!!!!nasz maly wielki bohater!!!!!!!!trzymaj sie kochanie,jestesmy sercami z tobą.....justyna<3

Anonimowy pisze...

Malutki tak mi przykro ze musisz tak cierpiec...Inne dzici czekaja na gwiazdke na Mikołaja i ty tez powinienies ,powinienies cieszyc sie beztroska dziecinstwa ...tak mi smutno ale zawsze pozostaje nadzieja ze jest jeszcze szansa ...trzymam goraco kciuki..

Krysia_i_Zbyszek pisze...

Witamy kochany Misiaczku po niżej kopiujemy wierszyk Świąteczny napisany specjalnie dla Ciebie kochany Misiu przez pana Mietka Górę poetę, parodystę, konferansjera i kabareciarza, Autora słów do Piosenki dla Michałka Romaniuka

ŚWIĄTECZNY WIERSZYK DLA MISIA

Idą.. Idą znowu święta...
I niech każdy zapamięta...
Czy to duży.. czy też mały...
Że to okres jest wspaniały...

Mikołaje.. I Gwiazdory...
Pełne mają dzisiaj wory...
Pod choinką niespodzianki...
Wymarzone.. nowe sanki...

Pełno jest tu dziś wszystkiego..
Nawet zestaw klocków LEGO...
Lale.. misie.. I słodycze...
Tyle tego.. że nie zliczę...

Wszyscy w koło uśmiechnięci..
Wszyscy pełni dobrych chęci...
I czy trzeba jeszcze wiele...
Kiedy wokół przyjaciele

Wielka miłość znów nadchodzi...
Dziecię Boże się narodzi...
Wszystko szybko tu naprawi...
Potem ludzkość całą zbawi

Autor wiersza: Mietek Góra

www.gora.org.pl


POSTSCRIPTUM
Był telefon znów od Zbysia...
By napisać coś dla Misia...
Więc Michałku.. napisałem...
Tak od serca.. jak umiałem ;-)

Jeśli czegoś tu nie było...
By się Tobie to przyśniło...
I marzenia.. co się śniły...
By się wszystkie Ci spełniły ;-)

;-)

Anonimowy pisze...

Kochany Michalku, nabierz sil, odpocznij i dalej walcz i zdrowiej.
Modle sie za Ciebie, jestes calymi dniami w moich myslach!

Anonimowy pisze...

Walcz Misiu, wierzę że będzie dobrze! Modlę się za Ciebie!

Anonimowy pisze...

Słoneczko nasze kochane, nabierz sił do dalszej walki... modlimy sie za Ciebie kazdego dnia. Musi byc dobrze!

Anonimowy pisze...

Kochani rodzice w myśl , że nadzieja umiera ostatnia niezaleznie od tego co mówią lekarze musicie wierzyć i ufać , że wszystko skończy sie tak jakbyście sobie tego życzyli czyli uzdrowieniem Michałka. Wszystko jest w rękach Boga i to on jedynie decyduje o naszym losie, zaufajcie Bogu bezgranicznie, bezwarunkowo sam osobiście tego doświadczyłem i dlatego wierzę że Was również doświadczy łaska uzdrowienia o co się wszyscy modlimy. Pamietajmy o tym , że każdy z nas jest powływanego do czegoś aby wypełnić konkretną misję i dlatego musimy mu tym bardziej zaufać zwłaszcza w tak trudnych momentach. Serdecznie Was pozdrawiam i modlę się o łąskę uzdrowienia Misia.

Anonimowy pisze...

Codziennie kilkakrotnie wchodzę na tego bloga czytam bieżące informacje oglądam jedne i te same filmiki i serce pęka mi z bólu bo nie wiem co mam napisać... Że wierze w cud uzdrowienia-tak wierze całym sercem bo wiem że cuda się zdarzają...Że się modlę- tak codziennie błagam Boga o łaskę uzdrowienia Misia i siłę dla jego wspaniałych rodziców...Że mam nadzieje że cud się zdarzy i któregoś ranka wejdę na bloga i przeczytam że Misiu pomalutku ale wygrywa z chorobą- tak mam nadzieję i nigdy jej nie stracę Serdecznie was pozdrawiam wierzę że będzie dobrze a Ciebie Mały żołnierzyku ściskam całym serduszkiem