wtorek, 1 maja 2012

Witajcie Kochani, jesteśmy poza domem u znajomych, którzy nas zaprosili całą rodziną na ten długi weekend. Oni są naprawdę mili i BARDZO KOCHANI, ich też poznaliśmy dzięki NASZEMU KOCHANEMU MISIOWI tak jak was wszystkich i jest miło ale żal, że MISIA z nami tutaj nie ma, bo MISIO jak jeszcze żył to też chciał tutaj przyjechać ale niestety życie nie było dla MISIA takie łaskawe i jest trochę dziwnie, bo jak byliśmy ostatnio u nich to MISIO brykał, biegał tu a teraz go nie ma z nami i jest dziwne odczucie, że MISIO jest daleko... bo to jest trochę daleko, aby zajechać na cmentarz do MISIA. W sobotę byliśmy u MISIA na grobku i mówiliśmy, że jedziemy i chyba MISIO nie ma nic przeciwko temu bo wiem jak MISIO chciał tu przyjechać . A my pojechaliśmy, bo to są naprawdę KOCHANI ludzie i oni bardzo chcieli abyśmy do nich przyjechali i nie chcieliśmy robić im przykrości, bo MISIO postawił ich na naszej drodze życia abyśmy nie czuli się opuszczeni chociaż wiemy, że mamy wielu tak wspniałych ludzi wokół nas, których MISIO nam poznać dał za co WSZYSTKIM JESTEŚMY SERDECZNIE WDZIĘCZNI - tata MISIA.

6 komentarzy:

jolave pisze...

Pięknie Pan pisze o miłości do synka...

IW pisze...

Tak, bardzo pieknie..
Dobrze, ze wyjechaliscie, bardzo dobrze! Misio jest tez tam z Wami, w Waszych goracych, kipiacych miloscia sercach...

Iwona

Anonimowy pisze...

Cześć Tato Misia - pozdrowienia dla Was!

Anonimowy pisze...

MILOSCI OD WAS MOGLOY SIE UCZYC WIELU LUDZI MISIU ZAWSZE JEST Z WAMI GDZIEKOLWIEK JESTESCIE SPROBUJCIE TROCHE ODPOCZAC CZASAMI SIE USMIECHNAC NASZ ZOLNIERZYK NAPEWNO CHCIALBY TEGO DLA WAS POZDRAWIAM CIEPLUTKO TRZYMAJCIE SIE KOCHANI DANUTA

TakaJedna pisze...

Czytam i podziwiam za miłość, za stosunek do ludzi, za wszystko. Ludzie są wielcy tak jak Wasza Rodzina. Wielkość człowieka to nie papuzie piórka, to miłość i umiejętność miłości w tak trudnym skomercjalizowanym świecie. tacy ludzie jak Wy dają nadzieję.

Anonimowy pisze...

Sobotnie światełko dal Misiaczka [*]