Kwiaty na pożegnanie... rozliczenie
Witajcie Kochani, u nas nic ciekawego się nie dzieje, życie toczy się powoli do przodu. Jak narazie odpukać w niemalowane jesteśmy wszyscy zdrowi, dzieci są zadowolone z prezentów :) Do MISIA chodzimy na grobek jak tylko to jest możliwe i jak nie pada, w takich dniach jak niedziela czy jakieś święto to jest bardzo ciężko i smutno, bo nie ma co robić i myśli bardziej idą w stronę MISIA i wtedy wpadamy z Iwona w dołek psychiczny i z nerwów czasami się papsztykamy ale za chwilę jest okej i rozmawiamy o MISIU... Trochę wtedy jest gorszy żal i łzy ale mamy jeszcze Jule i Łukasza i trzeba jakoś dalej żyć ale jest ciężko i smutno
.Jutro jedziemy oglądać i wybrać pomniczek dla MISIA, bo już czas leci i chcemy zamówić wyjątkowy tylko zobaczym jakie ceny ale MISIOWI nie chcemy byle jakiego postawić bo MISIO BYŁ I JEST WYJĄTKOWY I ZROBIŁ DUŻO W SWOIM KRÓTKIM ŻYCIU a o co mi chodzi to na pewno wszyscy wiedzą, którzy MISIA ZNALI I ZNAJĄ i na pewno się nie mylę, że MISIO zasługuje na coś wyjątkowego i ładnego... A poza tym nic ciekawego się nie dzieje, żeby coś napisać to muszę czuć potrzebę a za to, że często nie piszę przepraszam - bo Iwona nie może się odważyć coś napisać po odejściu MISIA tata MISIA