sobota, 23 czerwca 2012

Witajcie Kochani, u nas nic ciekawego... życie powoli się toczy a Filipek rozrabia po nocach jak rozrabiał. Dzisiaj jak pogoda pozwoli to będziemy piekli słynną MISIOWĄ kiełbachę, bo rok temu zrobiło furorę zdięcie MISIA z kiełbachą i to był ostatni MISIA grill... ale nie zapomniałem, że dziś jest kolejna SOBOTA i niedługo pięć miesięcy jak NASZEGO KOCHANEGO MISIA NIE MA WŚRÓD NAS  :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( i na pewno powiemy MISIOWI, że tak wielu ludzi go nadal kocha i pamięta o nim i o nas dzięki MISIOWI  :'( :'( :'( :'( za to jesteśmy wam kochane anioły wdzięczni i SERDECZNIE DZIĘKUJEMY - tata MISIA.

13 komentarzy:

Anonimowy pisze...

[*] na sobotę Misiu.

KATLA pisze...

Pamiętamy o MISIU,DZIELNYM ŻOŁNIERZYKU

maua78 pisze...

kocham Cię, Serduszko :* buziaczki do Nieba ślę...

IW pisze...

Misiaczku, smacznej kielbaski dla Twoich bliskich (*)

iva363 pisze...

________ ×§× ×§× ×§×
_____ ק×_____)_____ק×
___ק×_______((_______ק×
__ק×________(,)________ק×
_ק×________(,,,)________ק×
_ק×_______,/,|,\,_______ק×
__ק×_____[_____]______ק×
___ק×___[_______]___ק×
_____ק×_[_______]_ק×
___$$$$$$$$______$$$$$$$$$
_$$$$$$$$$$$$__$$$$$$$$$$$$$
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
_$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
___$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
______$$$$$$$$$$$$$$$$$
________$$$$$$$$$$$$$
___________$$$$$$$
_____________$$$
______________$

Janusz Chmiel pisze...

Witam, rzeczywiście ciężko się pogodzić z faktem, kiedy odchodzą nasi bliscy. Co z tego, że wiemy, że tam już im jest lepiej, to tylko koi nasz żal i bul. Właśnie tak to czuję, bo niedługo, bo 7 lipca będzie 8 miesięcy jak zmarł mój tato. Co z tego, że wiem że był już w podeszłym wieku, miał 82 lata, ale był moim tatą. Odszedł bardzo szybko, miał operację krwiaka mózgu i umarł po ośmiu dniach.Był sparaliżowany, pan doktor powiedział- "to jest stary, bardzo schorowany człowiek, który bardzo cierpi"-ale to wcale nie umniejsza mojego bólu.Ciągle patrze na miejsca, gdzie był, gdzie przebywał, itp. Dlatego przesyłam moje szczere wyrazy współczucia, bo kiedy umiera dziecko, to ból jest jeszcze większy.Dwa lata temu, córka poroniła 18-to tygodniowego chłopczyka i jakiż był nasz żal, szok, że nie mogliśmy go nawet pochować, bo nam go nie dali.W dodatku to poronienie stało się w dzień Pierwszej Komunii św. siostry tego maleństwa, któremu nie było dane się narodzić. Piszę te słowa z żalem ściśniętym sercem i ze łzami w oczach. Każde wspomnienie wywołuje żal i łzy, pomimo,że już mamy jego braciszka Piotrusia-który we wrześniu będzie miał 2 latka i jest kochanym dzieckiem.ŻAL NIE MIJA, on się tylko wraz z upływem czasu zmniejsza. Lecz wspomnienia ronią łzy.Dlatego bardzo współczuję i przepraszam, że się też wyżaliłam ze swoich smutków.Michałek jest już Waszym aniołkiem w niebie, który widzi Wasze troski, wspomnienia i łzy. Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Kto to jest Filipek?

KATLA pisze...

Filipek to chomik MISIA.

Magdalena pisze...

(*) Macie swojego Aniołka :)

maua78 pisze...

“Daj nam wiarę że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół, że gdziekolwiek są, dobrze im jest, bo są z nami lecz w innej postaci. I przekonaj że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze, że odeszli po to by żyć i tym razem będą żyć wiecznie”

MISIU, to już 5 miesięcy bez Ciebie... :(

Anonimowy pisze...

[*] kolejne sobotnie światełko dla dzielnego wojaka Romaniuka

IW pisze...

i kolejna sobota Kochanie za nami.. (*)

Madzia pisze...

Pamiętam MISIU ! I często myślę o Tobie ...
[*]