poniedziałek, 14 lutego 2011

...

Wyniki Michałka zaczynają się poprawiać :) Dopisuje mu apetyt, wczoraj na obiadek Misiu zjadł nawet troszkę kurczaczka :))) Humor też tak jakby fajniejszy, mamy więc nadzieję, że teraz z każdym dniem będzie coraz lepiej. Najbardziej chłopczyk lubi jak mama jest blisko i coś tam razem sobie robią - malują, układają czy grają. Michał musi nabrać sił, bo niedługo następny blok chemii...

Ładuj więc, skarbie, akumulatorki - każda chemia przybliża Cię do powrotu do domku... Musisz dać radę...
Dziękujemy za to, że tu jesteście. Mama Michałka czyta wszystkie komentarze i dziękuję wszystkim za obecność, za zainteresowanie i chęć pomocy. 

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Mamy nadzieję Michałek że wrucisz do zdrowia ,bardzo ci tego życzymy,pokonasz chorobę!!!!Trzymamy kciuki!


Pozdrawiamy serdecznie
Twoja cała miejscowość jest z tobą!!!!

Anonimowy pisze...

Tak trzymaj Michalku!!! Bez watpienia jestes BARDZO dzielnym zuchem!!!Pomozemy Ci w tej nierownej walce. Razem damy rade!
Walentynkowe buziaki Kochanie.

Anonimowy pisze...

Witaj Michalku,
przesylam Tobie duzo buziaczkow i usmiechu ktorego tak malo jest na twojej slicznej buzi.
Juz niedlugo bedzie cieplo Ty nabierzesz sil i bedziez bawil sie z kolegami.
Walcz dzielnie Michalku Pa mocno sciskam.

Mati pisze...

Miśku, jesteś prawdziwym zuchem!!!
Cieszę się, że humorek dopisuje:)
Nabieraj sił do następnej chemii, aby pokonać paskuda!

Anonimowy pisze...

Cieszę się KOCHANE SŁONECZKO,że dopisuje Ci humorek,bo tylko TY się teraz liczysz,buziaki z nad Atlantyku.