wtorek, 25 października 2011

Zbiórka pieniędzy wstrzymana

„W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca…”  Walczyć z wiarą i nadzieją w każdy kolejny dzień… Walczyć dopóki bije serduszko, dopóki oddech wyrywa się do życia.. Walczyć dopóki starczy sił…
Są jednak sprawy, na które nie mamy wpływu pomimo usilnych starań…
Zbliża się moment prawdy. Choć ciężko się z tym pogodzić, stan Michałka z dnia na dzień pogarsza się. Bóle nowotworowe nasilają się coraz bardziej. Wszystko wskazuje na to, że nowotwór nie reaguje już na chemioterapię.  Jeśli stan Misia nie poprawi się w najbliższym czasie, wyjazd do Kolonii nie będzie możliwy, ponieważ warunkiem dalszego leczenia był dobry stan Michałka. Nie tracimy nadziei, ciągle wierzymy… jednak nadeszła chwila, w której trzeba zmierzyć się z rzeczywistością i pogodzić się z tym, co prawdopodobnie nieuniknione.  W obecnej chwili jedynie cud może uratować Michałka…
Rodzice Misia zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. Wiedzą, że na tym etapie nic więcej zrobić nie można. W związku ze złym stanem Michałka i brakiem możliwości dalszego leczenia, na prośbę Rodziców zbiórka pieniędzy zostaje wstrzymana. Prosimy nie wysyłać smsów i nie wpłacać pieniędzy na subkonto Michałka w Fundacji „Z uśmiechem” oraz w niemieckim stowarzyszeniu Ein Recht auf Leben. Zgromadzone do tej pory środki pozostaną na koncie Fundacji- w każdej chwili będzie je można wykorzystać na dalsze leczenie, jeśli tylko pojawi się taka możliwość.
W imieniu Rodziców Michałka dziękujemy z całego serca za każdą złotówkę, każde dobre słowo, każdą otartą (choćby tylko wirtualnie) łzę. Dziękujemy za Wasze modlitwy i dobrą energię wysyłaną z każdego zakątka świata… To dzięki Wam na twarzy naszego dzielnego Żołnierzyka wielokrotnie pojawiał się uśmiech. To dzięki Wam Rodzice ocierali łzy wzruszenia, patrząc na swoje roześmiane dziecko. To dzięki Wam otrzymali coś cennego-  nadzieję na lepsze jutro i wiarę w drugiego człowieka…
Kochani, w tej chwili Wasza obecność jest szczególnie potrzebna. Nie prosimy już o wsparcie finansowe- tym razem błagamy o cud dla Misia. Wysyłajmy pozytywne myśli w kierunku Michałka, módlmy się, trzymajmy kciuki, prośmy o cud... Walka trwa nadal... Bądźmy wszyscy razem przy Michałku i Jego Rodzicach w tym trudnym czasie…
„Dopóki bije serce, dopóty jest nadzieja…”

12 komentarzy:

kwiatkosia pisze...

Michałku, otaczam Ciebie i Twoją rodzinę swoją modlitwą...

Enedtil pisze...

Michałku jesteśmy z Tobą i Twoją rodziną. Modlimy się o ten cud.

asia pisze...

Michałku nasz kochany walcz, walcz malutki... Boże nie rób nam tego, prosze.....

Ola pisze...

Jestem z Wami kochani.
Michałek jest stale w moim sercu i modlitwach..

:(

sunshine pisze...

Michaś nie poddawaj się walcz!
Modlę się razem z Wami.

S K pisze...

Nie potrafię się modlić ale wiem, że nie ma na tym świecie rzeczy ważniejszej od zdrowia i szczęścia naszych dzieci, nie ma również nic co mogłoby usprawiedliwić choć w części tak duże nieszczęście jakie spadło na "mojego" Miśka i na jego rodzinę. Cały czas wierzę, że wszystko będzie dobrze, nie może być inaczej. Myślę, że moje dobre słowo to tak jak modlitwa, może to modlitwa, tak bardzo chciałbym wam pomóc...

KATLA pisze...

Nie wierzę w to wszystko co jest napisane,chociaż mam niepokój w sobie ,Michałek Jest Jedynym Dzieckiem,które zamieszkało w moim sercu,nie wiem co napisać.....łzy mi same płyną.

zielono mi pisze...

Misiek, walcz!!!!

Remik- tata Oliwiera pisze...

Modlimy się i wiem że cud się zdarzy

Michaelina pisze...

Dziecinko kochana..moje myśli są przy Tobie.

Pomagamy.Dbv.Pl pisze...

kochani przekazuje wam tutaj wiadomość (nie wiem czy na e-mail dojdzie) od jednej z użytkowniczek, trzeba wszystkiego próbować!

"(...) czy próbowali Winka Gidelskiego lub wody ze źródełka w Licheniu albo nawet wezwać ojców z Krakowa co uzdrawiają - ojciec Witko z Krakowa sama na takiej mszy byłam ... i pomogło wiem o tym doskonale (...)"


a to opinia z jednej z forumowiczek:
"Wielu ludzi zostało uleczonych po mszy o uzdrowienie, nawet z tak ciężkich chorób jak rak piersi. Ojciec Witko nakłada ręce na głowy wiernych. Dużo osób upada i doznaje "spoczynku w duchu świętym", leżąc bezwładnie przez kilka minut. Uzdrowienie nie zależy od tego jak głęboko dany człowiek wierzy w Boga. Byłam na takiej mszy, po nałożeniu rąk czułam się słabo, natomiast pewna pani obok mnie osunęła się na posadzkę."


O. Józef Witko
Telefon: 012/ 637-86-64
od 10:00 do 14:30


Kalendarz Mszy św. o uzdrowienie:
http://www.se.neteasy.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=108

A tutaj artykuł o tym księdzu i uzdrawianiu:
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091224/WEEKEND/191779705

Krysia_i_Zbyszek pisze...

Gorąco prosimy o Modlitwę za Michałka i jego Rodziców

Modlitwa o Cud
Panie Jezu, stajemy przed Tobą tacy jacy jesteśmy.
Przepraszamy za nasze grzechy, żałujemy za nie,
prosimy przebacz nam. W Twoje Imię przebaczamy
wszystkim cokolwiek uczynili przeciwko nam.
Wyrzekamy się szatana, złych duchów i ich dzieł.
Oddajemy się Tobie Panie Jezu całkowicie teraz i na wieki.
Zapraszamy Cię do naszego życia, przyjmujemy Cię
jako naszego Pana, Boga i Odkupiciela. Uzdrów prosimy
Michałka, odmień go, wzmocnij na ciele, duszy i umyśle.
Przybądź Panie Jezu, osłoń go Najdroższą Krwią Twoją
i napełnij Swoim Duchem Świętym.
Kochamy Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składamy.
Pragniemy podążać za Tobą każdego dnia w naszym życiu.
Amen.
Maryjo Matko nasza, Królowo Pokoju, Święty Peregrynie
Patronie chorych na raka, Wszyscy Aniołowie i Święci,
prosimy przyjdźcie Michałkowi ku pomocy.
Krysia_&_Zbyszek