środa, 21 grudnia 2011

Od rodziców Misia:

"CHCIELIBYŚMY SERDECZNIE PODZIĘKOWAĆ CAŁEMU PERSONELOWI ODDZIAŁU ONKOLOGI I CHEMATOLOGI DZIECIĘCEGO SZPITALA KLINICZNEGO W LUBLINIE, LEKARZOM,PIELĘGNIARKOM  PANIOM SALOWYM,WOLONTARJUSZOM I WSZYSTKIM CO ZAJMOWALI SIĘ I WALCZYLI Z TĄ PRZEKLENTĄ CHOROBĄ MISIA I OTACZALI MISIA NIESAMOWITĄ TROSKĄ I OPIEKĄ RODZICE IWONA I TOMASZ ROMANIUKOWIE SERDECZNE DZIĘKUJEMY WRAZ Z MISIEM.:

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Michałku, pokochalam Cie. Jestes bardzo dzielny. Wracaj do domku i czuj sie tam bezpiecznie i szczesliwie!

Krysia_i_Zbyszek pisze...

Witamy was kochani Rodzice Michalka, Iwonko, Tomku dolaczamy sie do waszych podziekowan dla wszystkich ludzi ktorzy opiekowali sie naszym kochanym Misiaczkiem z Serca skladamy Wielkie Bog Zaplac.
Trwamy w dalszym ciagu w Modlitwie o Uzdrowienie Michalka, sciskamy was bardzo mocno Sercem jestesmy z wami.
buziaczki dla Misiaczka :*

Marta z Bełchatowa pisze...

Misiaczku kochany mam nadzieje,że spędzisz miłe chwile w domku razem z całą Twoją rodziną.Życzę Ci mnóstwa prezentów pod choinką a przede wszystkim żebyś wyzdrowiał.Buziaczki dzielny żołnierzyku:]

Anonimowy pisze...

Dziękujemy personelowi medycznemu za opieke nad Michałkiem...wiemy że walczyliście o jego zdrowie.

Michałku nabieraj sił w domku, niech ten czas świąteczny będzie pełen cudów dla całej Twojej rodziny i tu wszytskich gromadzoących się na blogu. Nie przestajemy się modlić o zdrowie dla Ciebie.

Tule Cie dzielny zołnierzyku.

KATLA pisze...

Również dołączam się do podziękowań dla CAŁEGO PERSONELU MEDYCZNEGO KLINIKI ONKOLOGICZNEJ W LUBLINIE ZA OPIEKĘ NAD NASZYM MAŁYM MICHAŁKIEM ZA TRUD I SERCE JAKI WŁOŻYLI PRZEZ TE KILKA LAT,ZA UŚMIECH NASZEGO ŻOŁNIERZYKA I ZA WSZYSTKO CO TYLKO DOTYCZYŁO MICHAŁKA.RAZ JESZCZE WIELKIE DZIĘKI. MICHAŁKU TULĘ CIĘ MOCNO I PROSZĘ BOGA O CUD.

Anonimowy pisze...

nie rozumiem dlaczego to juz koniec.....czynie mozna jeszcze walczyc????????????????,przeciez to jeszcze niemoze byc koniec.boze serce mi peka,ciagle tylko placze,nie spie,nie jem to niemozesie tak skonczyc.misiu kochany wiem ,ze cierpisz,ze jestes juz tym wszystkim zmeczony ale walcz jeszcze ,dla siebie,dla rodziny,dla nas.skarbie kochany tak bardzo chcialabym ci pomoc!!!!!nie podddawasie.w domku bedzie napewno lepie,tak jak zawsze.kocham cie malutki bohaterze!!!!!!!!!!!!!!!!!na zawszew moim sercu.smutna ale pelna nadziei..justyna<3