czwartek, 29 grudnia 2011

Witajcie Kochani. MISIO nockę przespał spokojnie, zjadł śniadanko z Łukaszem i wzioł leki. Dzisiaj MISIA i nas odwiedził Ojciec Filip z panią Małgosią z hospicjum, jest on założycielem i dyrektorem Lubelskiego Hospicjum Małego Księcia i jest psychologiem i rozmawiał osobno z nami rodzicami, MISIEM, Julką i Łukaszem i z całą rodziną. Jest bardzo fajnym i miłym człowiekiem i zapowiedział że 6-ego stycznia odprawi mszę u nas w domu i MISIO się zgodził- tata MISIA.

19 komentarzy:

Anonimowy pisze...

misiu trzymaj sie kochanie.czytalam,ze na sylwestra czeka cie wielka niespodzianka,zbierJ SILY MYSZKO.DUZO USMIECHU TOBIE ZYCZE BOHATERZE MOJ,BADZ TAK DDZIELNY JAKDOTYCHCZAS,CALUJE I SCISKAM.JUSTYNA<3

KATLA pisze...

Dobrze,że Jest Ktoś Kto rozmawia z Wami,bo to są bardzo trudne chwile dla Was rodziców i dla rodzeństwa,jak wszyscy codziennie widzicie chorego Michałka i Wy i my nie możemy zrozumieć i pogodzić się z ciężkim losem,dzieciństwem Michałka.Chociaż nauka Boga jest Wielka i wszystkich nas przygotowuje na odejście na drugi brzeg to i tak jest nam wszystkim trudno zrozumieć Boga,a dzięki takim ludziom jak ojciec FILIP na pewno będzie WAM LŻEJ DUCHOWO.Msza Święta w domu to coś pięknego i nie kazdy może dostąpić takiego zaszczytu .Napiszcie o której ta Msza,to może się zjednoczymy wszyscy i będziemy się modlić o cud dla NASZEGO KOCHANEGO MICHAŁKA.Druga sprawa ,Ktoś we wczesniejszych postach wspomniał,że może Michałek ma jakieś marzenie ,jeżeli tak to postaralibyśmy się je spełnić - czekamy na odpowiedz.Nie wiem czy Państwo czytacie wszystkie wpisy,ale też Ktos dał link do kliniki w Chikago- pieniądze są i dosłać możemy w każdej chwili,może jeszcze warto spróbować.Wiem,że choroba postępuje,ale może jednak chociaż zasięgnąć opini tamtych specjalistów.My wszyscy chcemy,aby Michałek był z Wami i z nami,trudno jest się pogodzić z tym wszystkim.

Anonimowy pisze...

Próbować można ale nie wiem czy MISIO wytrzymałby taką podróż i czy jakiś lekarz by wyraził zgodę tylko można było by wysłać dokumenty szpitalne na konsultacje.

Anonimowy pisze...

:) bardzo się cieszę, że opieką objęto całą Waszą rodzinę.
...już wcześniej się zastanawiałam, czy macie pomoc psychologa.
To dobrze.
bardzo mocno Was ściskam,
Ania.

Anonimowy pisze...

Waleczny żołnierzyku, ściskam Cię wirtualnie :-)

Anonimowy pisze...

no wlasnie kochani,moze jednak trzeba by było jeszcze sprobowac,moze ta klinika w Chicago?Mysle,ze powinni jeszcze te dokumenty i Misia tam wyslac,uwazam,ze trzeba wykorzystac WSZYSTKIE MOZLIWOSCI,nie mozna tak myslec,ze nie pojedzie do Chicago bo podrozy nie zniesie,uwazam,ze nalezy podjąc to ryzyko !!!!!Przeciez nie ma juz nic do stracenia,moglby tylko zyskac....

Krysia_i_Zbyszek pisze...

Gorąco prosimy o Modlitwę za
Michałka i jego Rodziców

MODLITWA _ O _ CUD _ !!!

☆ •♥• •♥• •♥• ☆ •♥• •♥• •♥• ☆

Dobry Boże,Prosimy Cię, uzdrów Michałka. Prosimy Cię panie
Jezu, połóż na niego Twoje uzdrawiające dłonie i przynieś mu
ulgę.Wierzymy, że Ty masz moc, aby Michałka uzdrowić,moc,
którą tak wiele razy objawiałeś, gdy byłeś na ziemi. Wierzymy
panie Jezu, że pragniesz tylko tego, co jest najlepsze dla ciężko
chorego Michałka, dlatego prosimy Cię, udziel Michałkowi łask,
których potrzebuje.Wesprzyj Michałka w tym cierpieniu.
Prosimy Cię, błogosław Rodzicom Michałka. Amen

☆ •♥• •♥• •♥• ☆ •♥• •♥• •♥• ☆

-------(█)--(█) -------
----(█)- ------(█) -----
---(█) ----------(█) --
----(█) -------(█) ---
------(█) ---(█) -----
-----------(♥)--------
--------- ---x--------- -
-----------(█) --------
------------x----------
----------- -♥----------
--------- ♥ ♥ ♥ -- ----
------------♥---------
---------- --♥------

☆ •♥• •♥• •♥• ☆ •♥• •♥• •♥• ☆

Codziennie o godz. 21.00 -
Połączmy się w modlitwie

Różańcowej o zdrowie dla
Michałka i jego Rodziców

☆ •♥• •♥• •♥• ☆ •♥• •♥• •♥• ☆

♥_OTWÓRZMY_♥_SWE_♥_SERCA_♥

jolave pisze...

Fajnie, gdyby to było inne leczenie niż chemia... bo ta tak strasznie wyniszcza... Kochani, dowiadujcie się o leczeniu dla Michałka, choć wiem, że rozpalanie nadziei w tym wypadku też będzie trudne... bo ile razy można... Ja tak bym chciała.....

Anonimowy pisze...

Też uważam, że należałoby jeszcze poszukać jakiegoś leczenia dla MISIA: W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca...

Anonimowy pisze...

Kochani wiemy że chcecie jak najlepiej dla MISIA ale nie wiemy czy to coś może pomóc bo już w Niemczech odpisali że przy takim stanie i rozwoju choroby nic już nie można zrobić a dodawać stresu i cierpienia MISIOWI to chyba nikt nie chciałby a za chęć pomocy SERDECZNIE DZIĘKUJEMY a jak wy o tym sądzicie to jest każdego prawo i sprawa prywatna i osobista i niech wam BÓG WYNAGRODZI ZA DOBRE SERCA.

Anonimowy pisze...

Misiu ja też jestem tu codziennie. Modlę się i kibicuję Ci dzielny smyku.

Ania

Anonimowy pisze...

Ciesz się każdą chwilą MALUSZKU...Udanego pokazu fajerwerków. Kochani Rodzice miłości i sił, bądźcie dzielni dla waszego dziecka.

KATLA pisze...

Oczywiście najlepiej wiedzą rodzice co dla Ich Synka w tym momencie jest najlepsze i na pewno wyciszenie i spokój,ale każdy z nas kibicujący Michałkowi w tej okrutnej chorobie nie może się z tym wszystkim pogodzić i pozbierać myśli.

Anonimowy pisze...

to prawda,trzymaj się Miśku

niki96 pisze...

Niewazne co napisali w Niemczech..szukajcie kochani rodzice wszedzie gdzie sie da....moze jednak warto sprobowac...w Stanach moze lepsza opieka i lekarze...błagam moze sprobujcie.!!!! dorota z lca

Anonimowy pisze...

JA rozumiem,ze w Niemczech napisali,ze juz nic sie nie da zrobic,ale moze chociaz korespondencyjna konsultacja ,ten ostatni raz,moze jednak w USA mają jakies nowsze metody leczenia,prosze chociaz skonsultujcie to ...MISIU modle sie nadal o cud uzdrowienia dla Ciebie słonko!!!!!!!!Trzymaj sie dzielnie kochany.

Anonimowy pisze...

Przepraszam, nie wiem, czy powinienem rozważać jakąkolwiek nadziei, ale podpisuję się rękami i nogami pod apelem przedmówcy. Zachęcam do odwiedzenia strony Martynki Kruk:

www.martynakruk.pl

Ją co prawda dotknęła inna choroba, ale również była w sytuacji beznadziejnej, a jednak wyszła na prostą dzięki nowoczesnej chemioterapii.

Módlmy się o cud uzdrowienia.

PS Na koniec pozwolę sobie przytoczyć link do tej kliniki w Chicago, który jakiś dobry człowiek umieścił w komentarzu do poprzedniego wpisu:

http://www.uchicagokidshospital.org/specialties/cancer/neuroblastoma/choose-us.html

niki96 pisze...

W niemczech może mówili,że sie nic nie da zrobic ...ALE PRZYPOMINAM WSZYSTKICH....LUDZIE SĄ OMYLNI!!!!!!!!!!!!!!!!! CUDA SIĘ ZDARZAJĄ!!!!!!!!!! I PAN BÓG POMOŻE!!! RODZICE SPRÓBOJCIE W STANACH...BŁAGAMY WAS

niki96 pisze...

cuda się zdarzają oto linki

http://www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3497a.php


http://www.wprost.pl/ar/194069/Cuda-ktore-sie-zdarzyly/?I=1422


wielu ludziom nie dawano szans...a jednak.Michałek to silny chłopiec i ma siłe woli i życia...warto sprobowac.warto zrobic wszystko!